Z racji na to, że mamy piękną wiosnę chciałabym podzielić się z Wami zawartością mojej kosmetyczki właśnie w tej porze roku. :) A Wy jakie macie ulubione kosmetyki, zapachy?.
Ponieważ mam wiel kosmetyków, które lubię, nie będę ograniczała się do Top 10 ;) :)
Zacznę od perfum :)
1) Black Opium
Nie będę się rozwodzić nad tym zapachem, ponieważ pisałam na jego temat już na blogu jakiś czs temu. Jest to zapach uniwersalny, który towarzyszy mi w codziennych sytuacjach. Ponieważ lubię nuty drzewne, chętnie do niego wracam. :) Używam zarówno w wersji tradycyjnej jak i w perfumetce. W kontekście perfumetek zaopatrzenie robię sobie w le- glamour. Zapach jest długotrwały, na ubraniach wyczuwam go jeszcze kolejnego dnia.
2) ''Obsession night'' Calvin Klein
Jak to mówią zapach albo się kocha sie nienawidzi. W przypadku ''Obsession night'' mam sentyment do tego zapachu, z resztą podobnie jak do tradycyjnej jego wersji '' Obssession''. Zapachy Calvina Kleina miałam możliwośc poznać dzięki mojemu tacie.
W kontekście '' Obsession night'' mogę powiedzieć, że jest to zapach seksowny i wyrafinowany dla kobiet zdecydowanie świadomych siebie i swojego ciała :).
Nuty zapachowe: bergamotka, gorzka pomarańcza, mandarynka, białe kwiaty, dzięgiel, gardenia, róża, konwalia, jaśmin, wanilia, bób Tonka, ambra, poziewnik polny, drzewo sandałowe, drzewo kaszmirowe."
Na pierwszy rzut oka w perfumach wysuwa się piżmo i kaszmir, a następnie nuty drzewne i miks kwiatowy.
Ponieważ bardzo lubię nuty drzewne, chętnie ubieram się w ten zapach do pracy oraz na wyjścia prywatne. :) Zapach jest na tyle trwały, że wyczuwam go na ubraniach jeszcze drugiego dnia.
Co więcej, 100 ml opakowanie spokojnie starcza mi na pół roku psikania się. :) Z czystym sumieniem powiem, że jest to mój codziennik.
3) '' Obsession'' Calvin Klein
Podobnie jak w przypadku '' Obsession night'' uważam, że jest to zapach pełen klasy i uroku, pomimo że szczerze pachnie jak męska woda kolońska :) ;-) .
Jest zapachem mocnym, przez co i długotrwale utrzymującym się na ciele i ubraniach.
Wyraźnie wyczuwam w nim bazylię ,nuty drzewne i kadzidło. Mój dowcipny kolega uznał, że pachnę jak żywe sanktuarium ;) :-).
Nuty :nuty zielone, mandarynka, wanilia, brzoskwinia, bazylia, bergamotka, cytryna, przyprawy, kolendra, drzewo sandałowe, kwiat pomarańczy, jaśmin, mech dębowy, cedr, róża, ambra, piżmo, cywet, wanilia, wetyweria, kadzidło.
Jest to zapach do którego mam słabość i kiedy mama dostała go od taty zawsze jej podbierałam ;-). Posiadam w wersji 100 ml i używam na co dzień zamiennie z ''Obsession night''. ''Obsession'' często towarzyszy mi w pracy :), ale także podczas spotkań z rodzinią czy z przyjaciółmi. Jest to zapach nieco ostrzejszy niż '' Obsession night'' i szczerze chyba nawet bardziej mi pasuje :).
W tym roku będzie mi towarzyszył na trzech weselach :), które mam de facto pod rząd ;-). Może zdradzę go z Armanim Si Intense,ale chyba raczej pozostanę przy Obsession. ;).
Wydajnościowo, starcza podobnie jak '' Obsession nigt'' na rok używania ;).
4) '' Euphoria Endless'' Calvin Klein
Szczerze przyznaję, że nie znam jeszcze tego zapachu i mam zamiar zaprzyjaźnić się z nim dopiero tej wiosny. Jak już go zużyję, wtedy podzielę się obiektywną opinią.
5) Armani ''Si Intense''.
Zdecydowanie słodsza wersja Armani ''Si''. Wersja w której nie królują nuty drzewne, które uwielbiam, a na pierwszy plan wybija się porzeczka.
Jest zapachem do którego lubię wracać. Z racji na cenę, nie używam go raczej na co dzień i w sumie tak od 1,5 roku używam i końca nie widzę ;). Nie, że jakoś go nie lubię, ale ta porzeczka trochę mnie przeraża, całkiem serio. Chyba jednak bardziej wolę klasyka Armani Si i Armani Si Passione.
Tym co szczególnie mnie irytuje jest to, że niesamowicie brudzi ubrania i na białą bluzkę psiknąć nie idzie. :(
6) '' Chloe''
Ponieważ o tym zapachu też pisałam, ujmę krótko Uwielbiam. Posiadam w wersji 50 ml, którą dostałam jako prezent od kolegi na imieniny dwa lata temu i jednocześnie mam wielką nadzieję, że kiedyś odłożę sobie na 100 ml :) oraz w 30 ml perfumetce od perfumerii le glamour. :) Wstępnie, są to perfumy na mojej chciej liście :).
Perfumetka towarzyszy mi w torebce.
A jak wiadomo, używam perfum w zależności od nastroju :).
7) '' Cerruti 1881'' :)
Sczerze, jakoś nie szczególnie zapach mi pasował. Ostatnio z nim się przeprosiłam i chyba z racji na dostępność cenową znowu polubię ;).
8) '' Obsessed'' Calvin Klein
Ponieważ jest to zapach którego nie znam, a perfumy mnie ciekawią będę mogła napisać obiektywną opinię po ich zakupie i zużyciu :).
9) ''Premiere Luxe Oud'' Avon
Znacie moje podejście do firmy jaką jest Avon. O ile moge u nich kupić dobre kremy do rąk lub w miarę tani podkład :) to z perfumami jest ciężko i mam wrażenie że często powielane są te same nuty zapachowe. Co więcej, wydanie 100 zł za 50 ml zapachu, zupełnie mnie żenuje, bo w tej cenie mogę kupić sobie Obsession w pojemności 100ml.
Nie mniej, ponieważ '' Premiere Luxe'' jest zapachem orientalno- drzewnym, bardzo go lubę i używam. Jeśli uda mi się go dostać na promocji to bardzo się cieszę.
Z perrfum Avonowych jedyne które mi pasują to właśnie te, Viva la Vita i seria TTA. Inne zapachy są według mnie zupełnie nie trwałe.
Latem lubię używać różnych odmian Perceive jako formy odświeżenia.
Kremy do rąk i inne mazidełka
1) Greem Pharmacy Argan Krem do rąk i paznokci
Szczerze powiem, że jeżeli chodzi o kremy do rąk firmy Green Pharmacy to jestem mocno zawiedziona.
Tak jak inne ich produkty ich firmy są świetne, to kremy do rąk to dla mnie jeden wielki niewypał.
Przede wszystkim nie odpowiada mi ich rzadka, lejąca konsystencja. Nie radzą sobie z nawilżeniem. Ja osobiście nie polecam i odnoszę wrażenie że zamiast nawilżać dłonie to mi je wysusza. Jedynym plusem kremu może byc chyba i wyłącznie nie chemiczny skład i fakt, że nie uczula.
Mam nadzieję, że sprawdzą się chociaż w codziennym stosowaniu przy wsparciu innymi kosmetykami.
![]() |
| wizaż.pl |
2) Enilome Dermohydrativum Krem do rąk i paznokci
Jakiś czas temu, miałam wrażenie że dostałam uczulenia na krem do rąk Garniera. Jak się z czasem okazało, moja dermatolog uznała że to że mam wysypkę na rękach i ramionach to efekt stresu i tego że cała czerwona robię się na tle nerwowym w sensie plam na ciele.
Ponieważ mam skórę skłonną do alergii, to zaleciła mi używanie kremów o bardziej skoncentrowanej, emolientowej formule i poleciła Enilome.
Szczerze, po miesiącu kuracji Enilomem, moja skóra nie potrzebuje aż takiego nawilżenia jak dawniej, wystarczy posmarowanie jej kremem jedynie raz dziennie.
Tym co mi się podoba w Enilomie to jego skoncentrowana formuła i to że po nałożeniu nie spływa z dłoni. Co więcej, dobrze wygładza i odżywia ręce.
Podoba mi się też jego cena. Nie jest powszechnie dostępny, można go zakupić w aptece DOZ. Ponieważ to właśnie tu zaopatruję się w produkty do masażu, to przy okazji kupuję.:)
| wizaż.pl |
3) Krem do rąk różowy Garniera Skin Naturals:)
Jak wiecie albo i nie bardzo lubię firmę Garnier za szampony Fructis, które nie tylko odżywiają włosy, ale także pielęgnuja :)
Krem podoba mi się przed swoją emolientową konsysnetncję, to że się nie lepi i nie smuży.Jest wydajny, bo od pół roku na używanie raz dziennie wieczorem, jest go znośna ilość ;). Zdecydowanie dobrze się wchłania i bardzo przyjemnie i pudrowo pachnie. Kojazy mi się z dropsami pudrowymi, które jadłam w dzieciństwie ;).
Jedynym mankamentem może być cena. :)
| drogeria Hebe :) |
Preparaty do masażu:
1) Oliwka rozgrzewająca Ziaja do Masażu. Działanie przez masowanie
Jest to oliwka, którą odkryłam stosunkowo niedawno. Podoba mi się w jej składzie zawartość pieprzu cayenne i kapsaicyny. Zdecydowanie rozgrzewa i podczas masażu rozluźnia napięte po całym dniu mięśnie. Pomaga w walce z celluitem i jest przyjemna w stosowaniu, pomimo ostrości w składzie. Ma przyjemny nie chemiczny zapach i nadaje się do stosowania dla każdego rodzaju skóry.
| ziaja |
Pomimo, że bardzo lubię oliwki z dozownikiem, ostatnio jako masażytska, zainwestowałam w słoiczki. Po pierwsze, są bardziej praktyczne i to ja decyduję jaką ilośc produktu chcę wydobyć :), a po drugie jest to znacznie łatwiejsze w stosowaniu( w moim odczuciu).
Oliwka ma przyjemny lawendowy kolor i zapach. Konsystencją przypomina także żel.W miarę rozgrzewania ciała podczas masażu, dobrze się wchłania ale nie całkowicie.
Konsystencyjnie, nie ścieka z rąk jak płynne oliwki, co niesamowicie irytuje.
Nie wiem na ile relaksuje, bo ciężko jest mi jej użyć samej na sobie ;) nie mniej jednak osoby korzystające z moich zabiegów, uważają że ich odpręża i zapachowo się podoba.
Bardzo lubię pracować na produktach Ziaja, bowiem nie powodują one podrażnień skóry ani u mnie ani też u pacjentów.
3) Świeca do masażu Botame Wellness Lime
Poszerzając zakres własnych usług :) postanowiłam poznać firmę Botame Wellness i nie żałuję.
Świeca do masażu o zapachu Limonki to strzał w dziesiątkę. Przed rozpaleniem posiada zbitą i twardą konsystencję, ale po rozpaleniu wyłania się z niej ciepły i lekko tłustawy olejek.
Po rozpuszczeniu, niewielką ilość olejku powstałego w wyniku wytopienia wylewamy na ciało i wykonujemy masaż. Oprócz waloru relaksaycjnego, świeca pozwala na nawilżenie naszej skóry.
Jedynym minusem jest to że nie wchłania się całkowicie w ciało. :)
Do paznokci:
1) Golden Rose, Rich Color 23 :)
Golden Rose, Rich Color, Color 23 to jeden z moich ulubieńców. A ponieważ kocham czerwień pod każdą postacią, zakupiłam kilka innych odcieniowo podobnych albo zbliżonych ;).
Numer 23 to piękna krwista czerwień. Lakier jest na tyle gęsty, że miałam problem z równym nałożeniem go w okolicach skórek. Lakier ma wygodny, podłużny pędzelek, nie smuży. Na pokrycie płytki paznokcia wystarczy jedna wartswa, natomiast na dobre pokrycie płytki paznokcia przydałyby się dwie.:) Schnie dosyć szybko. Nie używałam topu, bo sam dobrze wygląda :). Co najważniejsze, nie uczula.
A Wy jakie produkty znacie i co polecacie na wiosnę?:)

Nie znam tych kosmetyków ale z checia poznałabym
OdpowiedzUsuńPolecam! :). A co najbardziej Cię zaciekawiło?:)
UsuńObserwuje zapraszam do siebie beauty.lilly87@blogspot.com
OdpowiedzUsuńTylko Chloe znam i lubię :)
OdpowiedzUsuńA jest coś co Cię zaciekawiło do poznania?:)
UsuńChloe jest mega <3
Uwielbiam zapach ''Obsession night' :)
OdpowiedzUsuńAutentycznie Ci się nie dziwię :)
UsuńKlasyka. Może zrobisz top dla facetów?
OdpowiedzUsuńNie jestem facetem ale postaram się :)
Usuńświeca do masażu mnie ciekawi, a co do reszty nie stosowałam jeszcze tych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńŚwiecę do masażu zdecydowanie polecam :)
Usuńjakiś czas temu sprawilam sobie black opium i uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńBlack opium to dobry wybór, choć mnie bardziej pasuje
Usuń''Opium'', bo jest bardziej drzewne ;-).
Cieszę się, że zapach Ci się podoba.
23 yr old Dental Hygienist Zebadiah Breeze, hailing from Dolbeau-Mistassini enjoys watching movies like Baby... Secret of the Lost Legend and Graffiti. Took a trip to Boyana Church and drives a Jaguar E2A. mozna sprobowac tutaj
OdpowiedzUsuń