Witajcie Kochani! :)
Jak już zapewne wiecie, nie od dziś jestem alergiczką i wiele produktów mnie uczula. W przypadku lakierów do paznokci dlatego jest bardzo ciężko trafić z takim, który mnie nie podrażni. Nie mówiąc już o alergii na paznokcie hybrydowe, żelowe i tym podobne.
Jakiś czas temu miałam tą wątpliwą przyjemność, dokładnie przed weselem i w wakacje przekonać się jak to wygląda, a moje paznokcie niemalże podeszły krwią. Całe szczęście, że moja ogarnięta Koleżanka była w stanie mi je jak najszybciej ściągnąć. I naprawdę nigdy więcej.
W temacie firmy jaką jest Golden Rose, bardzo wiele kosmetyków od nich używam i żaden z nich mnie nie uczulił- oczywiście z tych, które używać mogę. Szczerze, bardzo mnie ciekawi ich zmywacz, ale boję się go zdradzić ze zmywaczem migdałowym z Rossmanna bo ten mam sprawdzony.
W moim przypadku, każda nowość niekoniecznie dobrze mi służy i muszę używać tego co pewne i sprawdzone, żeby nie było nagle wielkiego bum alegricznie!.
O lakierze holograficznym Golden Rose nr 1
Ponieważ zawsze jak robiłam hybrydy, podobał mi się w nich efekt syrenki i chciałam go mieć na paznokciach, a od koleżanki usłyszałam że lakier taki daje- postanowiłam zakupić buteleczkę. Rzecz jasna po przetestowaniu kupiłam wszystkie możliwe wersje kolorystyczne, których jest 7. :).
Lakier zapakowany jest w wygodną kwadratową buteleczkę o pojemności 10, 5 ml. Cenowo w drogeriach kosztuje 19,90 natomiast bezpośrednio na stoisku Golden Rose całe 12 zł :).7, 90 jesteśmy do przodu ;-).
Posiada bardzo dobre krycie, wystarczy w sumie jedna warstwa i to właśnie ta jedna wartswa daje najlepszy efekt syrenki.
Lakier pięknie mieni się w sztucznym świetle i w Słońcu. Bardzo ładnie wygląda bez żandego lakieru bazowego pod spodem, ale na lakierze bazowym nie traci swojego efektu.
Ja w tym momencie jako bazy użyłam lakieru Golden Rose o numerze 23( tak ten czerwony o którym ostatnio pisałam).
Bardzo fajnie wygląda na długich i krótkich paznokciach. Szczerze, jakoś nie mogę przekonać się do dłuższej długości i pozostaję przy moich małych paznokciach. Ponadto kiedyś, ktoś powiedział mi że do moich malutkich dłoni długie szpony nie pasują i miał rację. Przekonałam się o tym na podstawie poprzedniej hybrydy, która mnie straszliwie męczyła. Całe szczęście jedynie na dwie noce :D(slub i wesele brata). Lakier holograficnzy o numerze 1 jest zdecydowanie moim ulubieńcem.
Wiem, że na weseach na które się wybieram w tym roku, zasadniczo miesiąc po miesiącu, będzie ze mną na 100%.
Z walorów praktycznych:
Lakier jeżeli długo postoi, przybiera konsystencję kleju, ale z tym też sobie poradziłam, za radą wujka google ;) wkładając go do lodówki i od dobrego pół roku ma konsystencję taką jaką miał po zakupie. Pomijam fakt zdziwienia, co poniektórch kiedy otworzyli lodówkę i na półce na jajka ujrzeli moje kosmetyczne cacko ;-).
Lakier nie smuży, nie pozostawie grudek i posiada bardzo fajny wygodny, podłużny pędzelek.
Podsumowując
Lakier holograficzny o numerze 01 jest dla mnie hitem i totalnym must have w mojej kosmetyczce. Towarzyszy mi nie tylko podczas większych uroczystości, ale i w pracy. W gronie męskim, często pada pytanie czy moje paznokcie to hybryda i jakież jest zdziwienie kiedy mówię im, że to naturalne.
Kiedyś zrobiłam mojej mamie manicure z jego udziałem i uznała ''Kochana, ja takich ślicznych pazurków nie muszę mieć, zostaw sobie'' ;).
Szczerze przyznaję, jestem z tego lakieru bardzo zadowolona.
Nie uczula, nie zawiera toluenu, formaldehydu i PEG- 100 :). Od czasu uświadomienia mnie przez pewną zaufaną Kosmetolog :) zwracam uwagę na skład. Wiem, że może to wygląda dziwacznie, ale nie wstydzę się o niego prosić. Jeżeli nie widzę, albo go nie dostanę, nie biorę produktu. :)
W świetle Słońca :)
W świetle lampki łazienkowej ;)
W świetle lampki 2 :)
A Wy znacie produkty firmy Golden Rose? Co polecacie?:) Znacie ten lakier?:)