Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją nowego zapachu na który to natrafiłam przypadkiem podczas wycieczki do Rossmanna po moje ulubione żele pod prysznic. Przedstawiam Wam zapach przez który całkowicie przepadłam, czyli Nike the Perfume EDT.
Są to orientalno- kwiatowe perfumy dla kobiet, w których skład wchodzą:
Nuty głowy: brzoskwinia, bergamotka, mandarynka, pomarańcza.
Nuty serca: orchidea, marakuja, róża, brzoskwinia, malina
Nuty bazy: patchouli, wanilia, kawa.
Zapach należy do kategorii zapachów orientalnych, ale jednocześnie można powiedzieć że jest słodki.
Zapachowo przypomina mi ''SI'' Armaniego i prawdopodobnie dlatego zdecydowałam się na jego zakup.
W przeciwieństwie jednak do ''SI'' na pewno jest zapachem lżejszym i delikatniejszym.
Jeżeli chodzi o trwałość, jak na wodę toaletową (edt) jest całkiem nieźle.Na ciele bowiem ( szyja, nadgarstki) utrzymuje się cały dzień. Na ubraniach sytuacja wygląda podobnie.
Cenowo opłaca się, nie jest drogim wydatkiem. Ja za moją buteleczkę tego cudnego zapachu dałam 40 zł ;).
Jest to pierwszy z zapachów Nike, do którego wracam. Firmę miałam okazję poznać przy okazji perfum NIKE Fission. :)
Zdecydowanie polecam! :) A Wy znacie ten zapach? Polecacie jakiś inny od NIKE?:)
| wizaż.pl |
Widzę po nutach zapachowych, że musi pięknie pachnąć :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie jest rewelacyjny :) i jak na taki tani zapach, bardzo trwały :-)
UsuńMnie od razu odrzucają orientalne zapachy. Jak ten do tego jest słodki to tym bardziej nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńA ja znowu orientalne zapachy uwielbiam :)
Usuń